Cryptid – mój absolutny top wśród gier dedukcyjnych

Kryptydy istnieją, ale gdzie żyją? Naszym zadaniem jest znalezienie siedliska jednej z nich. Mamy jakąś wskazówkę, ale ta jedna to za mało. Trzeba odkryć wskazówki innych.

Cryptid jest grą autorstwa Hala Duncana i Ruth Veevers w języku angielskim, wydaną przez Osprey Games.

Zawartość pudełka

Pudełko z piękną grafiką wykonaną przez Kwanchai Moriya zawiera w sobie instrukcję, 6 numerowanych kafelków mapy, po 4 znaczniki struktur – stojących kamieni i opuszczonych chat, jeden pionek, 5 kompletów znaczników gracza, 5 książeczek wskazówek i 54 karty map.

Karty z jednej strony mają obrazek mapy wraz z zaznaczonymi strukturami, a z drugiej numery wskazówek – inne dla każdej liczby graczy. Wszystkie znaczniki oraz pionek są drewniane. Struktury są w 4 kolorach, a znaczniki graczy w 5.

Przygotowanie i rozgrywka

Zaczynamy od rozłożenia mapy zgodnie z wybraną kartą, a następnie rozdajemy graczom znaczniki i książeczki wskazówek wedle rewersu karty. Każdy z graczy musi zapoznać się ze swoją wskazówką – połączone będą wskazywać dokładnie jedno miejsce, gdzie ukrywa się kryptyda.

Gra przeznaczona jest dla 3 do 5 osób.

Grę zaczynamy od dwóch tur wykładania kostek, czyli mówimy pozostałym gdzie wedle mojej wskazówki na pewno nie ma potwora. W 3 turze mamy już wybór akcji. Możemy wziąć pionek, postawić na planszy i zapytać jednego dowlonego gracza, czy wedle jego wskazówki może być tam kryptyda. Odpowiedź jaką uzyskujemy to dysk lub kostka na miejscu pionka. Jeśli dostaliśmy dysk, znaczy to, że wedle jego wskazówki może to być siedlisko. Jeśli dostaliśmy kostkę to wiemy, że tam na pewno nie będzie kryptydy oraz sami musimy położyć gdzieś swoją kostkę, zdradzając coś więcej o swojej wskazówce. Druga dostępna akcja to szukanie. Kładziemy swój dysk na mapie – ja szukam tu! – i gracze w kolejności ruchu wskazówek zegara muszą nam położyć kostkę lub dysk. Ale uwaga! Dzieje się tak do pierwszej położonej kostki. Wtedy nie dość, że sami musimy położyć gdzieś swoją kostkę, to jeszcze może się okazać, że uzyskaliśmy informację jedynie od następnego gracza. Aby wygrać trzeba dostać dyski od wszystkich w akcji szukania.

Teraz trzy uwagi. Po pierwsze, przed grą należy się zapoznać z rodzajami wskazówek. Znajdują się z tyłu książeczki wskazówek jako mała ściągawka. Po drugie, w grze staramy się uzyskać jak najwięcej informacji samemu zdradzając jak najmniej. Czyli nie dość, że powinniśmy być oszczędni w rozkładaniu dysków to jeszcze trzeba pilnować gdzie kładziemy kostki – nie chcemy przecież od razu naprowadzić innych na naszą wskazówkę. No i po trzecie, trzeba być uczciwym – kłamanie spowoduje, że nie uda się rozwiązać zagadki. Do tego jeśli jakiś gracz się pomyli, powinien natychmiast, gdy zda sobie z tego sprawę, naprawić swój błąd, inaczej również nie mamy szans na zwycięstwo.

W sytuacji gdybyśmy utknęli karty mapy zawierają również numer wskazówki z instrukcji, która może służyć jako podpowiedź dla wszystkich graczy. Decyzja o jej użyciu powinna być jednak jednomyślna.

Co warto jeszcze zauważyć Cryptid ma dwa poziomy trudności – łatwiejszy i trudniejszy. Ten łatwiejszy zawiera 3 kolory struktur zamiast 4 i prostsze wskazówki. Trudniejszy natomiast, wprowadza dodatkowo czarne struktury oraz zaprzeczenia wskazówek. Ja osobiście nie mam problemu z językiem angielskim, ale i tak te negacje w wskazówkach potrafią zrobić mi jajecznicę z mózgu i 10 razy sprawdzam, czy dobrze wykładam znaczniki. Na początek sugeruję łatwieszy tryb, by zaznajomić się ze wskazówkami i samą grą. Potem ten truniejszy przyniesie masę frajdy.

Na początku martwiłam się regrywalnością Cryptidu – tylko 54 karty map wydawało się strasznie mało. I teraz, po już nie zliczę ilu rozgrywkach, mogę z całą pewnością powiedzieć, że nie ma szans zapamiętać kombinacji map i wskazówek. Sugeruję jednak odkładać ostanio graną mapę na sam spód talii, tak by nie zagrać jej ponownie np. tego samego wieczoru. W mieszaniu pomaga też rozdawanie losowo książeczek wskazówek, niezależnie od wybranego przez gracza koloru znaczników.

Gra wymaga główkowania – trzeba kombinować z wykładaniem własnych znaczników, by zdradzić jak najmniej jednocześnie analizując wskazówki innych i zadając celne pytania. Moim zdaniem jest to absolutnie fenomenalna gra. Wyciągamy ją przy każdej okazji i zachęcamy do gry nawet osoby, które z angielskim nie czują się komfortowo. Wyjaśnienie wskazówek na przykładach w zupełności wystarcza. Cryptid jest absoluntnie moją ulubioną grą, nie tylko dedukcyjną.

Znacie inne takie gry? Dajcie znać w komentarzach. Chętnie bym spróbowała więcej.

Dodaj komentarz