Zmierzch – Stephenie Meyer – saga Zmierzch tom 1

Od „Zmierzchu” Stephenie Meyer zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Gdy wychodziły kolejne tomy sagi i filmy ja byłam w gimnazjum i właśnie wtedy koleżanka, która sama się w tej powieści zakochała wcisnęła ją mi. Cóż, co tu dużo mówić, wtedy sama przepadłam, co więcej okazało się, że można czytać z przyjemnością a nie z przymusu.

Jeśli nie wiesz o czym jest powieść to chciałabym wiedzieć jak młody jesteś lub pod jakim kamieniem żyjesz. Poważnie – zostawcie mi komentarz, bo jestem ciekawa czy ktoś naprawdę o „Zmierzchu” nie słyszał. Ja napiszę tylko, że jest to historia Belli, która zakochała się w wampirze Edwardzie przez co jej życie znalazło się w niebezpieczeństwie.

„Zmierzch” czytałam wielokrotnie, tak samo jak wielokrotnie oglądałam film (kiedyś, teraz, już go nie mogę strawić), a tym razem do moich czytelniczych korzeni wróciłam z audiobookiem. Głos Anny Dereszowskiej niestety mocno mi się kłóci z książkową Bellą, a raczej moim wyobrażeniem dziewczyny.

Nie będę się rozwodzić nas samą książka i jej odbiorem, bo jestem teraz dwa razy starsza niż gdy zetknęłam się z nią pierwszy raz i na wiele spraw patrzę zupełnie inaczej. Powiem tylko, że do książkowej wersji wracam z pewnym sentymentem i pewnie jeszcze długo będę.

Co do oceny – na lubimy czytać nie mam jej ocenionej i teraz mam nie lada dylemat. Gdybym oceniała ją nastoletnia ja pewnie bez zastanowienia dałabym jej 10, tak byłam oczarowana. Tyle, że od tamtej pory przeczytałam książki warte tej 10 bez zastanowienia, które kocham nawet bardziej. Oceniam „Zmierzch” na 8/10, myślę że na tym etapie głównie przez sentyment.

Dodaj komentarz