Królowa Ciemności – Anne Bishop – Czarne Kamienie Księga III

Uwaga! Możliwe spoilery poprzednich części – „Córki Krwawych” oraz „Dziedziczki Cieni”.

Jaenelle panuje na Ciemnym Dworze stojąc na straży Kaeleer, jednak jej wrogowie nieustannie knują jak pozbawić ją władzy i przejać Królestwo Cieni. Daemon w końcu dociera do swojej królowej, ale przeznaczony im czas ma swój kres. Nadciąga wojna i tylko Czarownica może zapewnić bezpieczeństwo swoim najbliższym – cena wygranej będzie koszmarnie wysoka.

Daemon przybywa do Kaeleer i Jaenelle a z mojej twarzy nie schodzi głupkowaty uśmiech. Świadomość, że zostali rozdzieleni na 13 lat sprawia niemal fizyczny ból – Jaenelle nie pochodzi z długowiecznej rasy. Ostatnie sceny jak zwykle to dla mnie rozrywające serce wydarzenia – mam wrażenie, że nie jestem w stanie przeczytać „Królowej Ciemności”, ba! całej trylogii, bez tej emocjalnej burzy – niezależnie od tego który raz je czytam. Ładunek emocjonalny jaki jest zawarty w scenie gdzie do Daemona dociera cena uwolnienia mocy Czarownicy łamie mi serce i wyciska łzy z oczu i pomimo znajomości fabuły wyję jak bóbr.

Uwielbiam „Czarne Kamienie” za ich mroczny, fascynujący i oryginalny świat. Za potężne magicznie, ale tak ludzko kruche postacie. Za siłę miłości i nadziei w tej serii. Za fakt, że nie potrzeba wyszukanych scen seksu w książce, by emanowała namiętnością i napięciem. Za to, że zawsze zabiera mnie na emocjonalny roller-coaster. Po moim pierwszym spotkaniu z serią Anne Bishop stała się moją ulubioną autorką. Łapię za absolutnie wszytkie jej powieści jakie wychodzą i jak do tej pory się na żadnej nie zawiodłam. A przez fakt, że to Wydawnictwo Initium wydaje jej twórczość w Polsce to z automatu są moim ulubionym wydawnictwem.

Moja ocena 10/10

Teraz czas poczytać cos innego, ale do twórczości Anne Bishop i kolejnych części Czarnych Kamieni na pewno wrócę!

Dodaj komentarz