Threads that bind – Kika Hatzopoulou

W oryginalnym wydaniu bym nawet nie zauważyła „Threads that bind”.

Io Ora, najmłodsza z sióstr z darem mojr, ma talent pozwalający na przecinanie ludzkich nici. Na co dzień jest prywatnym detektywem, ale ledwo uchodzi z życiem gdy mąż jej obecnej klientki zostaje zabity na jej oczach przez kobietę z przecięta nicią życia – czymś co nie ma prawa mieć miejsca. Io zostaje wynajęta przez przywódczynię najsilniejszego gangu do zbadania sprawy, a za partnera ma chłopaka, z którym związana jest nicią przeznaczenia, a którego do tej pory skutecznie unikała.

Zacznę może od wykreowanego przez autorkę postapokaliptycznego świata, który zdecydowanie zasługuje na wzmiankę. Księżyc rozpadł się na trzy, pływy oszalały, a ocalali ludzie żyją w państwach miastach. I w tym właśnie świecie poza zwyczajnymi ludźmi pojawili się ludzie ze zdolnościami bogów. Co ciekawe, autorka nie nawiązuje jedynie do najpopularniejszej greckiej mitologii, ale też innych, np. egipskiej i nordyckiej. Specyficzne umiejętności other-born (określenie z książki) powodują, że są oni pod ciągłą kontrolą, a ich dane publiczne.

Sama tajemica, która jest motywem przewodnim fabuły potrzebuje chwili, żeby wciągnąć czytelnika, a przynajmniej mnie. Do tego ciężko było mi nadążyć za tokiem rozumowania Io. Ja tak szybko faktów nie łączę, a skąd wyciągałą niektóre wnioski mi kompletnie umykało. Nie mam pojęcia czy to kwestia samej książki, czy tak nieuważnie czytałam.

Mnie przez powieść do przodu pchała ciekawość, czy Io w końcu powie Edeiowi, że są związani przeznaczeniem i jakie będzie miało to skutki.

„Threads that bind” pomimo ciekawego świata mnie nie porwało, kontynuacja jednak może być interesująca przez duet jaki jaki powstał w finale i z ciekawości zapoznam się z dalszymi losami Io, gdy tylko zostaną wydane.

Wydanie OwlCrate zawiera na samym końcu dodatek z perspektywy Edeia i jest to fragment opisujący ich pierwsze spotkanie. Lubię takie małe, krótkie bonusy. Za długie potrafią zrazić, a ten był właśnie tak w sam raz.

Jeszcze kilka słów o samym wydaniu. Moje to wydanie specjalne z boxa YA OwlCrate czerwiec 2023 z przepiękna plastikową i przezroczystą obwolutą, która dodaje ekstra warstwę graficzną do okładki. Sama oprawa jest twarda z holograficznym foliowym tłoczeniem. Wygląd książki przyciaga do niej uwagę. Gdybym jednak jej nie dostała w ramach subskrypcji, to oryginalnym wydaniem bym się ani trochę nie zainteresowała. Okładka, która przeważnie pierwsza przykuwa moją uwagę mnie kompletnie nie przekonuje i nie trafia w moje gusta.

Moja ocena: 6/10

„Threads that bind” – Kika Hatzopoulou
Wydawnictwo Razorbill
Edycja specjalna OwlCrate

A tu możecie jeszcze zobaczyć pełen komplet z czerwcowego boxa.

Dodaj komentarz