W końcu jest i box i post.
Przyszedł mój długo wyczekiwany pierwszy YA box FairyLoot, czyli przepiękna książka i gadżety.
A że moje przynudzanie nikogo nie obchodzi, to od razu zaglądamy do środka!
W pudełku:
– przypinka z „One Dark Window” („Okno skąpane w mroku”) Rachel Gillig
– podstawki pod kubki z herbami rodzin z powieści Vanessy Len „Only a Monster”
– magnetyczne zakładki w kolorze różowym
– skarpetki z „The Wicker King” Kayli Ancrum
– sekretna książka „Book of Fate” – druga w kolekcji „Magical Tomes” – cudowna pusta w środku makieta książki – ukryty schowek
– książka z dwustronną obwolutą „Threads That Bind” Kiki Hatzopoulou
– dwie karty tarota z Nathanielem i Elisabeth – postaciami z „The Sorcery of Thorns” („Magia cierni”) Margaret Rogerson
Jeśli macie wrażenie, że tytuł „Threads That Bind” brzmi Wam znajomo, to macie rację! Dokładnie ta książka, oczywiście w innym wydaniu, była w czerwcowym boxie OwlCrate, a której recenzję znajdziecie TUTAJ. Jesteście zainteresowani postem porównującym oba wydania? Czy ogólnie postami, gdzie przyjrzymy się bliżej tym pięknym wydaniem specjalnym?
Czytaliście którąś z powieści, które zostały inspiracją do zawartości lipcowego boxa YA od FairyLoot?
Ja niestety żadnej, ale „Magia cierni” chodzi mi po głowie. Polecacie?
