English verison below!
Lubię czasem zanurzyć się w słowiańskich klimatach i dawnych wierzeniach. Mają w sobie nutę mrocznych baśni, które absolutnie uwielbiam.

Gdy tylko wyczaiłam na Legimi „Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie” dosłownie musiałam sobie włączyć audiobooka, tym bardziej że niespecjalnie miałam czas na czytanie w wersji tradycyjnej.
Antologia składa się z 10 opowiadań, każde innej autorki, i jak można się spodziewać, nie wszystkie przypadły mi do gustu.
Pierwsze – „REM-X” ma absolutnie genialny plot twist, którego się nie spodziewałam. Miałam nadzieję, że pozostałe opowiadania będą utrzymane w takim samym tonie, i choć nadzieja umiera ostatnia to jest też matką głupich.
„Sezon na nowożeńców” był już niestety nudny, przydługi i kompletnie nie byłam wstanie wczuć się w klimat słowiańskich wierzeń. Osadzenie tych motywów we współczesnym świecie nie zawsze się sprawdza. I dokładnie tak samo miałam z trzecim opowiadaniem – „Kukuk”. „Maliny na śniegu” pod względem nastroju wypadły lepiej – chata na uboczu, pod lasem i dziewczyna z dziwną więzią z przyrodą. Fabularnie jednak trochę nijakie.
Kolejne – „Dziecina się kwili, matusieńka lili…” – miało ciekawy pomysł, jednak jak na mój gust trochę zbyt rozwleczone, a do tego tytuł nie pomagał mi w przypomnieniu sobie o czym było.
„Noc nas tu zastanie” o charakterze slashera przyprawiło mnie o fajny dreszczyk emocji, nie lubię jednak durnych nastolatków.
„Iskra niebieska”, choć przydługa, była najbardziej baśniowa i najsilniej pozwoliła mi odczuć słowiański klimat. „Wiedźmi kamień” z kolei fajnie pokazuje zaślepienie pewnej grupy ludzi i upór w trwaniu przy swojej wierze nawet wbrew temu co mówią im własne zmysły. „Noc Kupały w Babiborze” mnie dość szybko zniechęciła masą postaci i nie wiem jak się kończy, bo zasnęłam.
Ostatnie opowiadanie – „Na kwiatu urok” – w pierwszej chwili sprawiło, że pomyślałam „Litości, znów współczesność, to nie działa…”, ale udowodniło mi że sie mylę. Motyw kwiatu paproci i zwiazana z nim historia świetnie się wplotły w życie pedanta, a zakończenie sprawiło, że parsknęłam śmiechem.
Antologia jako całokształt mnie troszkę rozczarowała. Liczyłam na to, że znajdę w niej więcej porywajacych opowiadanek, tymczasem jestem zadowolona jedynie z trzech. Cóż, takie uroki antologii – każdy znajdzie coś dla siebie – czasem wiecej, czasem mniej. Cieszę sie jednak, że zapoznałam sie z nią w postaci audiobooka. Kupienia i czasu na czytanie bym prawdopodobnie żałowała, a książka poszłaby na sprzedaż.
Moja ocena 5/10
„Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie” – Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Martyna Raduchowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Marta Krajewska, Jagna Rolska, Anna Szumacher, Agnieszka Kulbat, Małgorzata Starosta
Wydawnctwo Mięta
Lektorka Małgorzata Klara
English version
Sometimes I like to immerse myself in Slavic atmosphere and ancient beliefs. They have a touch of dark fairy tales to them, which I absolutely love.
As soon as I found „The Fern Flower and Other Slavic Legends” on Legimi, I literally had to turn on the audiobook, especially since I didn’t really have time to read the traditional version.
The anthology consists of 10 stories, each by a different author, and as you might expect, I didn’t like all of them.
First – „REM-X” has an absolutely brilliant plot twist that I didn’t expect. I hoped that the remaining stories would be in the same tone, and although hope dies last, it is also the mother of fools.
Unfortunately, the „Newlyweds Season” was boring and long, and I was completely unable to get into the atmosphere of Slavic beliefs. Embedding these motifs in the modern world does not always work. And I had exactly the same experience with the third story – „Kukuk”. „Raspberries in the Snow” was better in terms of mood – a cottage off the beaten path, near the forest and a girl with a strange bond with nature. The plot, however, is a bit bland.
The next one – „The baby is crying, mother’s lily…” – had an interesting idea, but a bit too long-winded for my taste, and the title didn’t help me remember what it was about.
„The Night Will Find Us Here”, a slasher like story, gave me a nice thrill, but I don’t like stupid teenagers.
„Blue Spark”, although long, was the most fairy-tale and allowed me to feel the Slavic atmosphere the most. „The Witch Stone”, in turn, nicely shows the blindness of a certain group of people and the stubbornness in sticking to their faith even despite what their own senses tell them. „Kupala Night in Babibor” quickly discouraged me because of the multitude of characters and I don’t know how it ends because I fell asleep.
The last story – „The Charm on a Flower” – at first made me think „Pity, it’s modern times again, it doesn’t work…”, but it proved me wrong. The fern flower motif and the story associated with it were perfectly woven into the life of a pedant, and the ending made me burst out laughing.
The anthology as a whole was a bit disappointing. I was hoping to find more gripping stories, but I’m only happy with three of them. Well, that’s the charm of an anthology – everyone will find something for themselves – sometimes more, sometimes less. However, I am glad that I read it in the form of an audiobook. I would probably regret buying it and taking the time to read it, and the book would be sold.
