Miałam już wcześniej styczność z twórczością Naomi Novik – czytałam „Moc srebra” i „Wybraną”, więc gdy tylko wypatrzyłam nową serię wiedziałam, że muszę ją kupić i przeczytać.

Scholomance to szkoła dla dzieci potrafiących posługiwać się magią. Pomimo tego, że każdy dzień to walka o przetrwanie, to wciąż dostanie się do Scholomance daje większe szanse na przeżycie dorastania niż pozostanie poza szkołą. Chyba, że jest się outsiderem…
Trylogia „Scholomance” ma niesamowicie ciekawy pomysł na świat. Z jednej strony mamy magię i niebezpieczną szkołę, a z drugiej silną i upartą bohaterkę, której przeznaczeniem jest destrukcja.
Książki są o tyle fajnie napisane, że mamy wrażenie, że to kumpela nam opowiada o czasie jaki spędziła w szkole będącej mixem „Harry’ego Pottera” i „Igrzysk śmierci”. Przedstawia podsuwane przez szkołę zaklęciach do nauki, potwory i innych wyzwania zgryźliwie i z humorem.
I niestety na tym kończą się dobre rzeczy jakie mogę o serii napisać.

Fabularnie pozostawia po sobie spory niedosyt – walki z potworami to trochę mało, a z czasem El staje sie tak potężna, że już nawet i ta frajda się kończy. Do tego, choć anegdotki o tym jak poznała kolejne ze swoich śmiercionośnych zaklęć są zabawne, to z czasem się nudzą. Bohaterowie praktycznie ze sobą nie rozmawiają. Dialogi są ograniczone do absolutnego minimum, przez co i wątek romantyczny jest lipny. Serio, mogłoby go tam w ogóle nie być i książki by nic nie straciły, a może nawet zyskały? 🤔
W drugim tomie, „Ostatni Absolwent”, mamy sporo przeskoków czasowych, do tego stopnia, że człowiek się gubi. Ledwo zaczął się rok szkoły a tu bum! i oceny semestralne! W trzecim – „Złote enklawy” – do niektórych fragmentów musiałam wręcz wracać by zrozumieć co się właśnie stało. Narracja jest chaotyczna i ma luki. Do tego są błędy, np. mamy odnośnik w czasie do wydarzenia z trzeciego roku nauki, a napisane jest pierwszego.
Jak „Mroczną wiedzę”, czyli pierwszy tom jeszcze fajnie się czytało, głównie ze względu na zachłyśnięcie świetnym pomysłem, tak kolejne dwa były coraz gorsze i mniej interesujące. Żadna historia nie obroni się samym światem. Ja osobiście jestem srogo rozczarowana całością.

Moja ocena:
„Mroczną wiedza. Scholomance. Lekcja pierwsza” – 7/10
„Ostatni absolwent. Scholomance. Lekcja druga” – 5/10
„Złote enklawy. Scholomance. Lekcja trzecia” – 5/10
Trylogia „Scholomance” – Naomi Novik
Dom Wydawniczy Rebis
Tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
