Obcy barbarzyńca – Ruby Dixon – Barbarzyńcy z lodowej planety 2

„Barbarzyńcy z lodowej planety” dziwnie mnie zaintrygowali,  i choć nie jest to literatura najwyższych lotów, to dostarcza rozrywki. A o to mi właśnie chodzi!

Poznaliśmy już Georgie i Vektala, teraz kolej na Liz i Raahosha. Same historie się odrobinę zazębiają, ale drugi tom skupia się na perspektywie nowej pary i ich doświadczeń.

Liz jest uparta i irytująca, ale dzięki temu jest fajną postacią, z ikrą.  Potrafi zawalczyć o swoje, a jej metody, cóż… nie sposób się nie uśmiechać pod nosem. W przypadku Raahosha jego wygląd silnego i groźnego chłopa kontrastuje z miękkim i niepewmym wnętrzem. Nie wydaje się być aż tak ciapowaty jak Vektal.

Tutaj na wspomnienie zasługuje fakt, że Ewa Jakubowicz świetnie oddaje Liz i choć jej wykonanie męskich wypowiedzi jest jakieś dziwne, to idealnie obrazuje charakter dziewczyny.  Głos Mikołaja Krawczyka do Raahosha mi nijak nie pasuje, ale nie jest uciążliwy.

Fabularnie? No nie spodziewajcie się szału. To nie jest książka o przygodach na lodowej planecie, a romans. Autorka skupia się na wzajemnym przyciąganiu i odpychaniu bohaterów oraz tego konsekwencjach.

„Obcy barbarzyńca” świetnie spisuje się jako lekka i pikantna pozycja na wieczór. Nie odrzuca wulgarnością a pozwala na chwilę zapomnieć o codzienności. Z przyjemnością poczytam o losch innych porwanych z ziemi dziewczyn, tym bardziej że trzeci tom już na mnie czeka.

Moja ocena 6/10

„Obcy barbarzyńca” – Ruby Dixon
„Barbarzyńcy z lodowej planety” tom 2
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Tłumaczenie Adriana Celińska
Lektorka Ewa Jakubowicz
Lektor Michał Krawczyk

Dodaj komentarz