Kochanek barbarzyńca – Ruby Dixon – Barbarzyńcy z lodowej planety 3

Trzeci tom „Barbarzyńców z lodowej planety” czytałam wersji papierowej i uważam, że jest to najlepsza część jak do tej pory!

Podczas gdy pierwszy i drugi tom skupiały się bardziej na romasie i zaspokojeniu khui, w „Kochanku barbarzyńcy” dostajemy zdecydowanie więcej akcji. Kira, która jest główną bohaterką tej części nie rezonuje z żadnym z kosmitów. Myślę, że właśnie to pozwoliło autorce na pociągnięcie jej historii w troszkę innym kierunku niż Georgie i Liz. Z racji tego, że Kira nie myśli tylko o spółkowaniu (określenie z powieści!) możemy poznać ją trochę lepiej od strony emocjonalnej. Jej pragnienia, obawy, przekonania i motywacje. Obserwujemy jak sama, nie popchnięta do tego przez kłaka, wybiera życie na lodowej planecie.

Świetnym smaczkiem w książce jest fakt, że historie kolejnych kobiet się zazębiają. Dzięki temu niektóre wydarzenia obserwujemy z kilku perspektyw, a wzmianki, czy sugestie z poprzednich tomów pojawiają się w obecnym.

Główna historia zajmuje jakieś 2/3 książki. Potem mamy jeszcze „Alternatywne zakończenie” i „Miesiąc miodowy na lodowej planecie”. Są to dwa opowiadanka z głównymi bohaterami, ale one są już głównie o ich związku i są pełne seksu. Jak dla mnie nic nie wnoszą. Wręcz wolałabym żeby ich nie było, zwyczajnie mnie już tak nie wciągały jak główna część.

„Barbarzyńcy z lodowej planety” to przyjemny odmóżdżacz. Lekka i zajmująca rozrywka dla dorosłych. Trzeba jednak pamiętać, by nie podchodzić do niej za poważnie, nie o to tu chodzi.

Z przyjemnością poznam losy kolejnych porwanych. A że sprawdziłam sobie o kim jest czwarty tom, to już zacieram raczki z niecierpliwości.

Moja ocena 7/10

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz do recenzji.

„Kochanek barbarzyńca” – Ruby Dixon
„Barbarzyńcy z lodowej planety” tom 3
Wydawnictwo Prószyński i S-ka
Tłumaczenie Adriana Celińska

Dodaj komentarz