Upadek ognia – Elise Kova – Przebudzenie powietrza Księga 2

Niezmiennie mnie zaskakuje, że można przejść od czystej przyjemnosci czytania pierwszego tomu do męczenia drugiego. Bo, że kolejne są lepsze to rozumiem, ale żeby były gorsze? No jak tak można?!

Dlaczego uważam „Upadek ognia” za gorszy od „Przebudzenia powietrza”? Otóż ile można czytać o ciągłych dywagacjach Vhalli o uczuciach do księcia i samego Aldrika. No serio, ile można? Dajcie jej stokrotkę, niech sobie powyrywa płatki i miejmy temat z głowy, ale nie, będzie się ciągnąć strona po stronie… Do tego kompleks mniejszości. Ona, dziewczyna z ludu, a on książę, i taka nic nie warta, i jest własnością korony i bla bla bla. Serio męcząca część. Dotrwanie do tych fragmentów gdzie w końcu coś się dzieje wymaga nie lada wytrwałości.

No i mamy też kolejne piąte koło u wozu. Był Sareem, teraz jest Daniel, ehh… dlaczego tyle książek ma dramy z trójkątami miłosnymi, tak tego nie cierpię. Powinien być na to trigger warning….

Sama końcówka jest Wow! Szczękę trzeba zbierać z podłogi, ale po męczarni jaką funduje reszta książki ja potrzebowałam od serii przerwy.

„Upadek ognia” klimatycznie jest trochę mroczniejszy i smutniejszy niż pierwszy tom, który w porównaniu nazwałabym radosnym i słonecznym, a przynajmniej takie wrażenie odnosiłam w trakcie czytania.

Na dzień pisania tej recenzji, zdążyłam już przeczytać trzeci tom i mogę zdradzić że znów jest lepiej, ale najpierw trzeba przemęczyć ten. Taki w sumie zapychacz, bo nic istotnego się w nie dzieje.

Moja ocena 5/10.

„Upadek ognia” – Elise Kova
„Przebudzenie powietrza” tom 2
Wydawnictwo Galeria Książki
Tłumaczenie Anna Studniarek

Dodaj komentarz