Po „Upadku ognia” potrzebowałam chwili przerwy od Vhalli, ale wiedziałam, że do niej wrócę. Zakończenie tej historii za bardzo mnie interesuje.

No dobra, kogo ja próbuję oszukać. Czytam, bo Aldrik 😅 „Przebudzenie powietrza” sprawiło, że zdałam sobie sprawę ze słabości do książek z mrocznymi i pełnymi konfliktów książętami 😆
Wprost nie mogłam się oderwać od lektury. Vhalla w końcu postanawia zawalczyć o swoje i dostajemy więcej magii. Ale żeby nie było tak kolorowo drama z Danielem dalej się toczy, a mi się od tego flaki przewracają, no ale co poradzić…
W pewnym momencie zakończenie 3 tomu staje się boleśnie przewidywalne, ale nie zepsuło mi to zabawy.
Po męczącym „Upadku ognia”, „Zniszczenie ziemii” jest czystą, wciągającą rozrywką. Mam nadzieję, że ostatnie 2 części utrzymają poziom i nie będzie załamania, jak przy poprzedniej.
Moja ocena 8/10
„Zniszczenie ziemi” – Elise Kova
„Przebudzenie powietrza” tom 3
Wydawnictwo Galeria Książki
Tłumaczenie Anna Studniarek
