Wściekłość wody – Elise Kova – Przebudzenie powietrza 4

Seria „Przebudzenie powietrza” to jakościowy roller coaster. Pierwszą czytało mi świetnie, druga okazała się być nudnym zapychaczem, a od trzeciej znów nie mogłam się oderwać. Z gorki na pazurki, czwarty tom leci z jakością. Całe szczęście ma monety, które go ratują przed klapą jaką był „Upadek ognia”.

Zacznijmy od Vhalli. Jej naiwność nie zna granic i jest motorem napędzającym historię. Gdyby nie jej decyzje nic by się w tej książce nie działo. Czytając myślałam tylko „Ile ty masz babo lat? 13?!”. Ale zostawmy Vhallę. Na wzmiankę zasługują bracia.

Dostajemy trochę więcej relacji Aldrika i Baldaira. Myślałam, że mi serce pęknie. Główna scena Baldaira (nie chce zdradzać więcej szczegółów bo byłbyto ogromny spoiler, kto czytał ten wie o co chodzi) ma mega potencjał na wyciskacza łez, ale czegoś mi w niej brakło i obeszło się bez chusteczek.

Pomimo niedociągnięć  „Wściekłość wody” czytało mi się dobrze, choć bez szału. Byłam ciekawa co będzie dalej i był książę, więc leciałam do przodu. Ogólnie jest to jednak kolejny zapychacz. Mam nadzieję, że finał tej historii zwali mnie z nóg, a raczej z fotela, ale nie czepiajmy się szczegółów.

Moja ocena 6/10

„Wściekłość wody” – Elise Kova
„Przebudzenie powietrza” tom 4
Wydawnictwo Galeria Książki
Tłumaczenie Anna Studniarek

Dodaj komentarz