Królowa Tearlingu – Erika Johansen

„Królowa Tearlingu”  w przepięknym wydaniu z 2015 roku siedziała mi na półce już od kilku lat. W końcu postanowiłam dać jej szansę.

Zaciekawił mnie stworzony przez autorkę świat, choć nie do końca kumam jego historię. Ale po kolei. Rzeczywistość otaczająca bohaterów to coś jak nasze średniowiecze – transport konny, broń biała, zamki, warstwowe społeczeństwo, ale z przebłyskami naszej teraźniejszości. Doszło do czegoś co nazywają Przeprawą, w wyniku czego część zdobyczy cywilizacyjnych została odrzucona, a część utracona przez jakieś wypadek. Nie ma za dużo informacji o tym, a tego co było nie kumałam. Oświećcie mnie jeśli wiecie. Tak czy inaczej, w połączeniu z odrobiną magii, która pojawiła się troszkę później w historii jest to całkiem ciekawe tło wydarzeń.

Główną bohaterką jest dziewiętnastoletnia księżniczka. Nie pochodzi z gminu, ale była wychowywana poza dworem i z dala od matki, wiedząc kim jest i jaka przyszłość ją czeka. Kelsea jest niedoskonała i odniosłam wrażenie, że wystraszona, a na szacunek swoich strażników musiała sobie zapracować. I w sumie spoko, gdyby nie to magicznie wspomagane postrzeganie, które odkryła, a które jej pomogło podejmować dobre decyzje – mocno naciągane.

Początek „Królowej Tearlingu” mnie nie wciągnął. Niestety dowiadując się kolejnych rzeczy wymienionych powyżej nie czułam się bardziej zainteresowana. Fabuła przykuła moja uwagę dopiero gdy pojawiło się trochę mrocznej magii i związana z nią kobieta, a także elementy jasnowidztwa. Muszę przyznać, że ten wątek mnie przyjemnie zaskoczył,  bo dodał do historii kompletnie nowy poziom mieszając we względnie prostolinijnej fabule.

Jestem ciekawa co będzie dalej, ale nie jest to dla mnie must read. Ta historia nie zainteresowała mnie na tyle żeby ciągiem pochłonąć całą trylogię, ale też mnie nie zmęczyła. Myślę, że do Tearlingu wrócę jeszcze w tym roku, po prostu niekoniecznie natychmiast.

Moja ocena: 6/10

„Królowa Tearlingu” – Erika Johansen
„KrólowaTearlingu” tom 2
Wydawnictwo Galeria Książki
Tłumaczenie Izabella Mazurek

Dodaj komentarz