Trylogia Miodu i Lodu – Shannon Mayer, Kelly St. Clare

Dziś o całej trylogii, bo szkoda się rozwodzić nad każdą z osobna. Są tak króciutkie, że to powinna być jednotomówka, a nie trylogia. Tylko, że po wycięciu powtórzeń niewiele mogłoby tam zostać…

Pierwszy tom i na dzień dobry dostajemy oklepaną bohaterkę – mieszaniec, półsierota, bękart, źle traktowana – dodajcie sobie do tej listy co chcecie, pewnie traficie. Jakim cudem nie jest rudzielcem pozostaje dla mnie tajemnicą… Jest i On – odpowiednik mrocznego księcia i moja jedyna przyjemność w tej serii. Nie może być jednak tak dobrze. Faolan ma sławnego dziadka, o którym non stop ktoś wspomina, ale nie jest wyjaśnione czym się tak wsławił. Doprowadzało mnie to do białej gorączki. No i jest przyjaciółka – bo jak to tak bez?! Przecież ktoś musi kochać nieszczęsną główną bohaterkę. Oczywiście jej całkowite przeciwieństwo, ale też sierota, a do tego z krągłościami. Jest więc i powód by co chwilę, na siłę, wciskać teksty o tyłku i biuście (w książkach w bardziej wulgarnej wersji), które do reszty tej trylogii i klimatu pasują jak pięść do nosa. I najlepsze! A może najgorsze…? Królestwo fae ma tramwaje i wszędzie jest brokat – dla turystów.

Wróćmy jeszcze na sekundę do Kallik. Niby ma 24 lata, ale w życiu bym jej tyle nie dała. Może z 15, a i to jest naciągane. Nie uwierzycie ile można wcisnąć użalnia się nad sobą do takich trzech maleństw. Jakimś cudem w trzecim tomie dziewczyna nabiera szczyptę rozumu, ale to wciąż za mało.

Czyta się je raczej szybko, ale kompletnie bez miłości. Przy drugim tomie wręcz straciłam ochotę na czytanie czegokolwiek, a wrzucane tu i ówdzie wulgaryzmy się kosmicznie wyróżniają i rażą po oczach.

Trzeci tom, pod sam koniec, ma jeden wzruszający fragment, ale to stanowczo za mało żeby uratować serię, ktróra niestety jest kompletną klapą. Do tego wydanie też pozostawia wiele do życzenia – ma masę literówek.

Mam nadzieję, że nigdy nie powstanie żadna kontynuacja, szkoda na nią drzew. Niestety autorki zostawiły sobie taką możliwość w zakończeniu. Jak na dwie osoby pracujące nad tą trylogia wyszła z tego straszna lipa. Nie marnujcie na nią czasu.

Moja ocena:
– tom 1 „Dwór miodu i popiołu”: 3
– tom 2 „Tron z piór i kości”: 2
– tom 3 „Korona z płatków i lodu”: 4

„Trylogia Miodu i lodu” – Shannon Mayer, Kelly St. Clare
Wydawnictwo Nowe Strony
Tłumacznie Malwina Stopyra

Dodaj komentarz