Dzisiaj o subskrypcjach, ale w ciut innym wydaniu. Tym razem moje opinie o dotychczasowych doświadczeniach. Ze względu na dużą ilość subskrypcji podzielę ten post na części!

OWLCRATE
Pomimo braku zdobionych brzegów mam sentyment do OwlCrate. YA box to pierwsza susbkrypcja jaką wykupiłam oraz mam wszytkie dotychczasowe książki z Adult Fantasy. Gadżety mi się w większości podobają. Mają sporą ilość elementów kolekcjonerskich, jak na przykład comiesięczne piny, a także mini kolekcje – w tym roku seria 4 kubków i metalowych zakładek. Do tego książki w dużej mierze są odręcznie podpisane przez autorów, a dla mnie jest to bardzo duży plus.
ILLUMICRATE
Jakoś nie mogę się oprzeć wrażeniu, że na tle innych subskrypcji z gadżetami wypada troszkę gorzej. Książki są ładne, nie powiem, ale nie wszystkie. Co któraś z kolei jest taka nijaka. Coraz mniej jest też odręcznie podpisanych, a te drukowane autografy… lepiej żeby nie było żadnego. Trochę też zawodzą gadżety. W tym roku jakoś niespecjalnie trafiają w moje gusta, ale mają kolekcję wazoników książkowych. 😁 Całe szczęście, Illumicrate wychodzi najtajniej z dostępnych boxów z gażetami, więc go ciągle trzymam. Afterlight i Evernight okazały się nie być moim gustem książkowym. Romanse są zbyt normalne, a książki patrząc po projektach dziecinne. Evernight z kolei irytował mnie różnymi formatami książek – niby pierdoła, a jednak jak każda książka na półce jest inna to idzie dostać nerwicy. Tematycznie raczej też nie moje kimaty.
FAIRYLOOT
Baaardzo ładne książki, a ostatnio widzę coraz więcej ze złoconymi wyklejkami – mega. Boli mnie jednak, że tak mało książek w boxach jest podpisanych. Te drukowane autografy robią się plagą. Ja osobiście wolałabym odręcznie podpisaną naklejkę lub nic. Gadżety w dużej mierze wystawiam na Vinted, do mnie jakoś nie przemawiają.
Fairyloot wydaje masę książek poza subskrycją – można pojść z torbami….
GSFF
Goldsboro jest o tyle wyjątkowe, że jest ich dokładnie 2000 numerowanych i odręcznie podpisanych egzemplarzy, a co więcej obwoluty są zabiezpieczone dodatkową folią. Projektom książek jednak trochę brakuje do FairyLoota czy innych, mi się tak średnio podobają. Są jakieś takie smutne….
THE BUTTERFY BOOK CLUB
Z miesiąca na miesiąc obserwuję jak się rozwijają i uważam, że idą w zdecydowanie dobrym kierunku. Książki stają się coraz ładniejsze, a i wybór tytułów jest niestandardowy. Tutaj promują autorów niezależnych i jest to o tyle fajne, że nie muszę się obawiać, że wyciagnę z pudełka trzeci czy czwarty egzeplarz tej samej książki. Moim zdaniem warto mieć ich na oku jeśli zaczynacie się zastanawiać nad subskrybcją a chcecie coś innego. W boxie fantasy jest jeden gadżet, ale jak dla mnie jest pomijalny, razdko kiedy jest coś sensownego (do tej pory były to tylko lampka i świeczka).
THE LOCKED LIBRARY
Wprost uwielbiam fakt, że po zdjęciu obwouty grzbiety mają jednakowy motyw i tworzą kolekcję. Szkoda, że książki, nie są podpisane, ale pięknie prezentuja się na półce. Kolejna z subskrypcji, którą warto mieć.
THE BOOKISH BOX
Od stycznia 2025 wycofali się z gadżetów, ale książki niezmiennie pozostają bardzo dobre jakościowo i z ciekawymi projektami. Subskrypcja zdecydowanie warta uwagi, ale wymaga użycia forwardingu, bo nie wysyłają paczek do krajów Unii Europejskiej.
