Kontynuacja moich krótkich i subiektywnych opinii o subskrypcjach. Jeśli jeszcze nie czytaliście części pierwszej to gorąco zapraszam do zapoznania się z nią, o tutaj!

THE BROKEN BINDING
Mega podoba mi się fakt, że w kolejnych miesiącach zbiera się całe serie (nie więcej niż trylogie) i że są one projektowane z myślą o tworzeniu kompletu. Książki są dopracowane i są to niezłe cegiełki. Czekam na miejsce na Tierze 1, żeby mieć je z autografami i numerowane. Na półce zdecydowanie cieszą oczy. Szczególnie polecam fanom epic fantasy.
ROMANCE CARTEL – LITERATI SUBSCRIPTION
Subskrypcja romansu. Książki może i ładne, ale straszne maleństwa, tzn. cieniutkie. W zestawie jakiś gadżet, te kilka co dostałam to szkoda gadać. Wolałabym żeby budżet z pudełka dedykowanego konkretnej książce (a nie ogólnego dla subskrypcji) i tego gadżetu poszedł na jakieś większe książki. Tematycznie też jakoś nieszczególnie mi siadła. Zrezygnowałam z niej.
PAGE & WICK
Tu dostałam dopiero pierwszą, ale cieszę się, że jest to cegiełka a nie jakieś maleństwo. Coś więcej napiszę jak będę mieć więcej niż jedną książkę.
FAE CRATE
Mam nie lada dylemat z tą subskrypcją – książki w zdecydowanej większości są maleństwami, a do tego mocno queerowe, a przynajmniej to się rzuca w oczy. Do tego gadżety też porównując do innch subskrypcji wypadają słabo. Ciągle biję się z myślami czy z niej nie zrezygnować. Gdyby tylko unboxingi nie sprawiały mi tyle frajdy….
BOOKISH & SPICE
Tutaj też mam dopiero pierwszą książkę, więc na porządną opinię będzie trzeba poczekać. Jednak ta jedna co już przyszła jest absolutnie przepiękna i jej zakup mnie mega cieszy. Aż żal, że to subskrypcja dwumiesięczna.
LITJOY CRATE
Mam od nich cztery książki, z czego dwie nie są pierwszymi tomami serii. Jak tak można? Książki mnie jak na razie nie zachwyciły, ale za to gadżety miewają fajne. Niestety w każdym pudełku znajduję jakiś bezsensowny (dla mnie) gadżet.
Ten post doczeka się również części trzeciej. Mam wykupione jeszcze subskrypcje z innych serwisów, ale nie dostałam jeszcze żadnej paczki. Zaczęłam również łapać pojedyncze zamówienia z innych firm zajmujących się wypuszczaniem wydań specjalnych i choć nie jest to subskrypjcja, gdzie zamówienie składa się samo, tylko trzeba je sobie samemu wyklikać, to idea jest ta sama – temat miesiąca i do niego książki.
