Lasted. Pierwsza tajemnica podziemia – Ewelina Karpińska-Morek

„Lasted. Pierwsza tajemnica podziemia” to thriller młodzieżowy z ciekawą okładką i interesującym opisem, więc gdy tylko pojawiła się okazja do zapoznania z pozycją ciężko mi było odmówić.
Już od pierwszych stron oczarował mnie klimat. Aura tajemnicy, małe miasteczko, podobna sprawa sprzed lat. I przyznaję, że miałam wielkie oczekiwania.

W „Lasted” zaskoczył nie wiek bohaterów – czternastolatkowie! W opisie było wspomniane, że zaginęli licealiści, więc założyłam, że będą starsi, tak szesnaście, może siedemnaście lat. Niestety dla mnie, jako osoby dorosłej ten wiek dzieciaków dało się odczuć – nawet gdy byłam młodsza, problemy w stylu zazdrości, bo koleś, który się dziewczynie podoba gada o innej były śmieszne – i dalej są. Tak więc niektóre rozdziały były dla mnie trochę męczące. Niemniej jednak uważam, że w młodszej grupie wiekowej raczej nie będą problemem.

Podobał mi się pomysł na fabułę i sama idea – niejasne okoliczności zaginięcia dzieciaków, wątek ze sprawą sprzed lat, zafiksowanie na punkcie grzybów i biologii oraz grupka seniorów kradnąca całe show. Aura tajemnicy, zagadka do rozwiązania i szybkie tempo sprawiają, że „Lasted. Pierwsza tajemnica podziemia” jest lekturą na jeden, maksymalnie dwa wieczory (nie jest też długa, to zaledwie 264 strony, i to większą czcionką). A perełką w tekście są fragmenty ze wspomnieniami – przyznaję, że chciałam ich o wiele, wiele więcej, a ciekawość czy pojawią się kolejne i czego będą dotyczyły pchała mnie do przodu.

Z mojej perspektywy całości brakło trochę spójności. Narracja śledziła różne osoby, które wprowadzały inny punkt widzenia, ale nie mogłam się oprzeć wrażeniu, że choć dotyczyły jednej historii to się ładnie nie spięły, np. wątek młodej policjantki, który zniknął. Nie będę więcej wymieniać, bo nie chcę nikomu psuć zabawy. Przyznaję, że mam mieszane uczucia, bo jestem rozdarta między zachwytem nad ciekawym pomysłem, a trochę chaotyczną realizacją. Nie biorę tu pod uwagę odczuć związanych z wiekiem bohaterów i pierwszymi zauroczeniami, bo wiedziałam, że sięgam po literaturę młodzieżową. Jednak koniec końców skłaniam się ku stwierdzeniu, że nawet najlepszy pomysł nie zajedzie daleko, jeśli nie jest dobrze przedstawiony.

Moja ocena 5/10

Dziękuję za egzemplarz do recenzji Wydawnictwu M i autorce – Ewelinie Karpińskiej-Morek.

„Lasted. Pierwsza tajemnica podziemia” – Ewelina Karpińska-Morek
Wydawnictwo M

Dodaj komentarz