„Dark Ivy. Kiedy upadnę” skusiła mnie swoim opisem. Okładka też jest atrakcyjna, ale to motyw dark academia i gry umysłowe sprawiły, że chciałam się zapoznać z pozycją.

Czytało mi się ją bardzo fajnie, na co wskazuje fakt, że połknęłam ją w jedną niedzielę. Rozczarowało mnie jednak, że tych obiecanych eksperymentów społecznych i gier umysłowych nie było za wiele, a przynajmniej ja spodziewałam się czegoś więcej. Sama historia to tak naprawdę romans przepleciony szkołą. Główna bohaterka wraz z rozwojem uczucia stara się jednocześnie poradzić za śmiercią przyjaciela, a także odkrywa wątpliwości i i problemy obiektu swoich westchnień (ja bym chciała mieć takie problemy jak on!). Całość jest jednak napisana na tyle przyjemnie, że brak bardziej skomplikowanej fabuły mi nie przeszkadza. Samo zakończenie zwyczajnie mnie wkurzyło. Facet dokonał wyboru, a potem zachował się jak skończony idiota. I jak można się domyślić to niewinna osoba poniosła konsekwencje nie swoich decyzji.
Przez książkę przewijają się ilustracje blackout poetry autorki, które świetnie uzupełniają tekst. Mam jednak zagwozdkę, bo te które udało się odczytać wyglądają na tekst „Dark Ivy. Kiedy upadnę” w języku angielskim. Jeśli faktycznie tak jest, to można zaważyć, że polska wersja nie do końca pokrywa się z angielską w finałowej scenie.
„Dark Ivy. Kiedy upadnę” była przyjemną lekturą, ale zdecydowanie czegoś mi brakło, żeby ją uznać za porywającą. Niemniej jednak jestem bardzo ciekawa ciągu dalszego i czy chłop oprzytomnieje.
Moja ocena 6/10
Dziękuję Wydawnictwu You&YA za egzemplarz do recenzji.
„Dark Ivy. Kiedy upadnę” – Nikola Hotel
„Dark Ivy” tom 1
Wydawnictwo You&YA
Tłumaczenie Ewa Spirydowicz
