To już przedostatnia z przeczytanych przeze mnie książek w ramach wyzwania 12 znajomych 12 książek. Miałam duże oczekiwania, bo seria zbiera masę pozytywnych opinii, a do tego została mi polecona więcej niż raz.

Nie zamierzam się nie wiadomo ile rozwodzić i przynudzać, więc od razu piszę, że ode mnie nie będzie pozytywnej opinii, ale też nie będzie całkiem negatywna. „Dotknij mnie” jest zwyczajnie nijaka. Przez pierwsze pół nic się nie dzieje i tak ją człowiek męczy z nadzieją na cokolwiek lepszego, potem (w końcu!) zaczyna się jakaś akcja i można dobrnąć do końca. Tyle, że najgorsze jest uczucie, że ja to już gdzieś czytałam. Strasznie mi przywodzi na myśl inne dystopijne młodzieżówki, tyle że tutaj jest z domieszką superbohaterów. Na horyzoncie już widzę też dramy i trójkąt miłosny. Niemniej jednak, w jakimś niezrozumiałym odruchu, zamierzam dać jej drugą szansę, ale tylko jako audiobook, bo szkoda mi czasu na czytanie książki, która nijak mnie nie zainteresowała.
Moja ocena 3/10
„Dotknij mnie” – Tahereh Mafi
„Dotknij mnie” tom 1
Wydawnictwo We Need YA
Tłumaczenie Agnieszka Brodzik
