Glint – Raven Kennedy – Saga o złotej niewolnicy 2

„Gild” mnie nie porwał, ale coś w końcówce sprawiło, że byłam ciekawa co dalej.

Chwilę musiałam czekać, aż drugi tom mnie prawdziwie zainteresuje, ale udało się! Około połowy pojawił się marszałek, a wraz z nim błysk nadziei. Z każdą kolejną stroną było coraz lepiej, a ja się coraz bardziej szczerzyłam do książki, po to by zostać z głupawym uśmiechem na trawy po zakończeniu. Od połowy wprost nie mogłam się oderwać – żyję dla romansu. Żeby jednak nie było tak kolorowo, w „Glint” pojawiają się rozdziały Malinei, żony Midasa, które mnie kosmiczne nudziły – po co to tam, to nie wiem! W drugim tomie pojawiły się też zmiany w tłumaczeniu względem pierwszej części, ale zostały oznaczone i choć samego faktu zmian między tomami nie cierpię to uważam, że tu wyszły na dobre. A że historia się w końcu rozkręciła to z niecierpliwością biorę się za trzeci tom.

Moja ocena 7/10

„Glint” – Raven Kennedy
„Saga o złotej niewolnicy” tom 2
Wydawnictwo Muza
Tłumaczenie Stanisław Bończyk

Dodaj komentarz