Czy to faktycznie pomaga? Nie wiem, ale moja obsesja z dbaniem o książki jest zaspokojona.
Rozwiązanie tanie i proste, a przede wszytkim nie przeszkadza. Ja jestem zadowolona!
Uszkodzenia, które widzicie nie powstały u mnie, książki już tak do mnie dotarły.
A inspiracją były paczki z Goldsboro Books. Ich książki gdy przychodzą mają obowluty zapakowane w folie.
Nie reklamuję żadnej konkretnej folii, ani firmy.
