Okno skąpane w mroku – Rachel Gillig

Wzięłam się za „Okno skąpane w mroku”, bo swego czasu widziałam ją wszędzie – internet, gadżety, wydania specjalne – nie dało się jej przeoczyć. No i ciekawość wygrała.

Przyznaję, że się miło zaskoczyłam. Spodziewałam się kolejnej przereklamowanej historii bez tego czegoś co wyróżnia książkę, a dostałam ciekawy system magiczny, mroczny klimat, Koszmar i kapitana. „Okno skąpane w mroku” jest o tyle fajne, że zachowuje balans pomiędzy fabułą a romansem. Z przyjemnością śledzi się kolejne przygody bohaterów jednocześnie obserwując rozwijające się uczucie. Same postacie też są łatwe do polubienia. Po dodaniu do tego tajemnic, spisków i dworskich intryg dostajemy wciągającą lekturę. Co prawda tożsamość koszmaru nie jest jakąś wielką zagadką, ale nie psuje zabawy tym bardziej, że zakończenie zachęca do sięgnięcia po kolejną cześć.

Niestety wielką bolączką jest wydanie! „Okno skąpane w mroku”, jak i inne książki wydawnictwa Nowe Strony, jest pełne literówek. Mnie osobiście doprowadzają do nerwicy i wpływają
na ogólny odbiór powieści. Na tym etapie, po przeczytaniu kilku, jak nie kilkunastu książek wydawnictwa mam ochotę zapytać: „Wydawnictwo Nowe Strony, czy wam nie jest wstyd wypuszczać na rynek tak niechlujne książki?”

Moja ocena 8/10

„Okno skapane w mroku” – Rachel Gillig
„Tajemnice Króla Shepherda” tom 1
Wydawnictwo Nowe Strony
Tłumaczenie Aleksandra Górczyńska

Dodaj komentarz