Lekka, niewymagająca, niemal ogłupiająca lektura idealna do relaksu. Dokładnie to czego chciałam od „Never Fall For a Dragon”.

Mamy tutaj naszpikowany pikantnymi scenami romans człowieka ze smokiem osadzony w świecie gdzie magiczne nie są niczym niezwykłym. Tło tej historii jednak nie ma znaczenia, bo 90% tej książki sprowadza się do interakcji głównych bohaterów w chatce w górach.
Ja się przy niej fajnie bawiłam i zrelaksowałam tak jak tego potrzebowałam tamtego dnia (jest króciutka, spokojnie na jeden/max dwa dni). Jednak żeby się w niej zakochać czegoś mi brakło. Mogłaby być ciut ambitniejsza fabularnie, mieć trochę więcej napięcia. I choć było fajnie to jednak za kolejną w tym świecie nie złapię. Całe szczęście każdy z tomów to zamknięta historia.
Moja ocena 7/10
Jeśli chcecie się bliżej przyjrzeć temu wydaniu zapraszam do unboxingu tutaj.
Lub na zdjęciach na instagramie – tutaj.
„Never Fall for a Dragon” – Lola Glass
„Mate Mountain” tom 1
Wydanie Fabled Co
