Butcher & Blackbird – Brynne Weaver

Tym razem sięgnęłam po książkę, od której nie oczekiwałam zbyt wiele – ot, miała być lekka rozrywka z romansem. No i cóż… nawet w tej roli wypadła tak sobie.

Początek? Nuda. Serio, miałam moment, że rozważałam DNF – ani to ciekawe, ani klimat jakoś nie chwytał, chociaż serial „Dexter” mi się podobał. Zero napięcia, zero zaintrygowania. Na szczęście (a może niestety) później zrobiło się odrobinę lepiej, kiedy pojawiło się więcej interakcji między bohaterami i jakieś zalążki romansu.

Ale generalnie – nie miałam żadnego problemu z odkładaniem tej książki. Przeczytałam ją, żeby przeczytać, a nie dlatego, że mnie wciągnęła.

Ani to komedia romantyczna, ani dark romance – takie nie wiadomo co. Humor? Prawie wcale, a jeśli coś miało być „dark”, to chyba właśnie ta nieśmieszna próba bycia zabawną. Do tego zakończenie przewidywalne do bólu: twist, który nie zaskakuje nikogo, i oczywiście happy ever after. Zero emocji.

Podsumowując: jestem po prostu rozczarowana. Potencjał gdzieś tam był, ale nic z tego nie wyszło. Tyle ode mnie.

Moja ocena 5/10

„Butcher & Blackbird” – Brynne Weaver
„Ruinous Love” tom 1
Wydanie The Bookish Box

Dodaj komentarz