Myślałam, że to romansidło ze smutem, a tu niespodzianka! Ale tak to jest, jak człowiek kupuje i bierze się za czytanie książki, znając tylko jej okładkę, tytuł i dedykację. Żeby jednak nie było – NICZEGO nie żałuję, bawiłam się przednio.

Midnight Mated to bardzo lekka książka z ekspresową akcją i nutą humoru. Głównym wątkiem jest tutaj próba odkrycia, kto stoi za serią zabójstw. Ale bez obaw – wątek romantyczny również jest! A nawet odrobina smutu. I wszystko to jest świetnie zbilansowane, tworząc krótką powieść idealną do relaksu.
Ja jestem bardzo zadowolona z lektury. Mam również pozostałe dwa tomy i mam je w planach czytelniczych na najbliższy czas!
Nie popełnijcie jednak mojego błędu, zakładając, że książka kręci się wokół wolf shifters. Zmiennokształtni oczywiście są, w tym główna bohaterka, ale zamieniają się w całą masę różnych zwierząt. Gwarantuję Wam sporo śmiechu, gdy FMC zmieni się po raz pierwszy, a jej wewnętrzne zwierzę nie do końca będzie odpowiadało jej zaczepnemu charakterowi. Spodziewajcie się też wiedźm i fae.
Moja ocena 7/10
„Midnight Mated” – Savannah Lee
„Clover Pack” tom 1
