Podchodziłam do lektury Głęboko pogrzebany i inne opowiadania z wielkim optymizmem i oczekiwaniami. Miałam już okazję wcześniej czytać Wybraną i Moc srebra (jeszcze w lutym 2020!), które bardzo dobrze wspominam, a także serię Scholomance, która choć zachwyciła mnie pomysłami, to z kolejnymi tomami niestety wypadała coraz słabiej. Zbiór opowiadań, czyli dzieł w krótkiej formie, które bardzo lubiłam u Naomi Novik, obiecywał wiele.

I nie rozczarowałam się! Przyznaję, że nie złapałam końcówki dwóch czy trzech tekstów, ale jednocześnie co najmniej trzy z opowiadań chciałabym przeczytać w pełnej wersji – w formie jednotomówki, tak bardzo oczarowały mnie pomysły.
A teraz krótko o każdym z opowiadań:
„Araminta, czyli wrak Amphidrake’a” – świetne, z piratami i magią. Nie wychwyciłam jednak żadnego zarysu historycznego o którym autorka wspomina we wstępie. (Muszę w końcu znaleźć jakiś schemat budowy statków, bo morski żargon jak zwykle mnie pokonał).
„Po godzinach” – pomimo moich uwag do drugiego i trzeciego tomu Scholomance, z przyjemnością wróciłam do wykreowanego przez autorkę świata. Samo opowiadanie bardzo mi się spodobało, mimo że miałam trudność z przypomnieniem sobie, jak dokładnie skończyła się oryginalna historia.
„Vici” – nigdy nie zabrałam się za Temeraire, a tutaj dostałam prequel tej serii, czyli początek więzi człowieka ze smokiem. Dostajemy starożytny Rzym i smoki w lekkiej, zabawnej formie – i zaczęło mi chodzić po głowie, że może czas wreszcie dać szansę Smokowi Jego Królewskiej Mości.
„Głęboko pogrzebany” – to kolejna wariacja na temat mitu o Minotaurze, tym razem w melancholijnym i smutnym wydaniu. Uczciwie przyznaję, że nie jestem pewna, czy dobrze zrozumiałam zakończenie 🤔.
„Moc srebra” – tak! tak! i jeszcze raz tak! To wariacja na temat wspomnianej już przeze mnie powieści pod tym samym tytułem, w zdecydowanie krótszej wersji. Nie jestem w stanie wypunktować różnic, bo nie pamiętam już dokładnie szczegółów książki, ale opowiadanie niesamowicie odświeżyło mi wspomnienia. Muszę wrócić do Mocy srebra jeszcze w tym roku!
„Frazesy” – nie będę się rozwodzić. Kompletnie nie znam Sherlocka Holmesa, więc i nic nie zrozumiałam ¯\_(ツ)_/¯.
„Siedem” – jedno z tych intrygujących opowiadań, gdzie czytając, miałam ochotę krzyczeć: dajcie mi całą książkę o tym mieście, o Kath i o tej białej glinie!
„Błogosławieństwa” – kolejne z opowiadań z kategorii „chcę więcej”. Miałam wrażenie, że dostałam zaledwie wstęp do większej historii i z przyjemnością przeczytałabym ciąg dalszy.
„Czajniczek Lorda Dunsany’ego” – uczciwie przyznaję, że nie jestem pewna, czy dobrze je zrozumiałam 😅.
„Siedem lat od domu” – nie od razu wychwyciłam elementy sci-fi, ale szczerze? Nie miało to większego znaczenia, bo społeczeństwo Melidanów całkowicie mnie oczarowało. Skąd autorka bierze te pomysły?!
„Smoki i maniery” – kolejne opowiadanie osadzone w świecie Temeraire i to już definitywnie mnie przekonało, że pora nadrobić tę serię!
„Zamek Coeurlieu” – tutaj jestem w pełni usatysfakcjonowana krótką formą. Dłuższa mogłaby zepsuć efekt. Baśniowy, gotycki klimat z nutą horroru i do tego trzymająca w napięciu fabuła – nie mogłam się oderwać.
„Okrężna droga” – ostatnie w zbiorku. Idealnie zestawiona ciężko pracująca bohaterka z bratem marzycielem – każde genialne w swoim fachu.
Kiedy skończyłam czytać, potrafiłam myśleć tylko o tym, jak bardzo oczarowała mnie wyobraźnia autorki. Skąd bierze te wszystkie pomysły? Najbardziej zachwycił mnie fakt, że nie miałam poczucia, jakbym czytała odgrzewane kotlety.
Antologie nie należą do najłatwiejszych książek do ocenienia jednym numerkiem, bo każde opowiadanie działa inaczej. Jednak patrząc całościowo na „Głęboko pogrzebany i inne opowiadania”, większość tekstów bardzo mi się spodobała. Z przyjemnością wracałam do książki i zaczynałam kolejne przygody, a kilka z nich chętnie poznałabym w dłuższej formie! Do tego krótkie historie pozwalają wrzucać sobie małe dawki przyjemności jako przerywniki między większymi powieściami – i to też jest ogromny plus.
A no i nie wiedziałam, że ona jest tak pięknie wydana – twarda oprawa, zdobiony brzeg i wyklejki – cudoooo.
Moja ocena 8/10
Dom Wydawniczy Rebis – dziękuję za egzemplarz do recenzji!
[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]
„Głęboko pogrzebany i inne opowiadania” – Naomi Novik
Dom Wydawniczy Rebis
Tłumaczenie Zbigniew A. Królicki
