Krystyno, uspokój się! – Sylwia Dec

✨ Jaką jedną emocję chcielibyście czuć do końca życia dzięki książkom?

Ja wybrałabym radość 😄 Uwielbiam, gdy podczas czytania rechoczę ze śmiechu, a nie tylko lekko się uśmiecham. I żeby była jasność – chodzi o komediowe wstawki, a nie o jakość książki 😂 Pod tym względem „Krystyno, uspokój się!” sprawdziło się idealnie!

Już pierwsze zdanie mnie kupiło i idealnie zapowiedziało, z kim będę miała do czynienia:

„Zespół Pieśni i Tańca Rumiane Jabłuszka zaintonował skoczną przyśpiewkę, a Krystyna pomyślała, że gardzi.”

No powiedzcie sami – czy to nie jest złoto? 🤣 To w połączeniu z opisem obiecało mi szaloną jazdę w poszukiwaniu sensu życia i… słowa dotrzymało!

Dostałam zwariowane przygody, pokręcone postacie i niewybredne komentarze południcy, która ma talent do wbijania słownych szpil tam, gdzie najbardziej zaboli 🗡️ Czytałam z bananem na twarzy, a mąż kilka razy musiał wysłuchiwać co mnie aktualnie rozbawiło, nawet mu czytałam fragmenty. Scena z warsztatami rękodzieła – mistrzostwo, a jeśli autorka kiedyś rozwinie temat Zbereźnoteki, to ja już ustawiam się w kolejce!

No ale… skoro uwielbiam postać zgryźliwej południcy, a jej przygody bawiły mnie niemal do łez, więc dlaczego tylko 6/10?! Ano dlatego, że nie mogłam się wciągnąć od początku. Pierwsza połowa była dla mnie trochę zbyt poszatkowana fabularnie – bez problemu odkładałam książkę i nie czułam potrzeby natychmiast wracać. I chociaż wiem, że te wszystkie scenki zmierzają ku większej akcji i one mają sens, to nijak nie mogłam złapać płynności. Dopiero w drugiej połowie się wciągnęłam, a do ostatniej 1/3 wręcz się przyssałam.

Ogólnie mi się podobała – i humor i tematyka zdecydowanie moje gusta, do tego jesienny klimat i starsza, zgryźliwa bohaterka – idealne kombo, szczególnie na deszczowe jesienne wieczory 🍂☕. Ja tylko żałuję, że to dla mnie nie była książka „na jedno posiedzenie”. Ale autorkę od razu wrzucam na listę do śledzenia, a „Do Jasnej Anielki! Balkony i demony” już grzecznie czeka na mojej półce, co prawda tej wirtualnej, ale czeka!

Dziękuję Wydawnictwu Prószyński i S-ka za egzemplarz książki do recenzji!

Moja ocena 6/10

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]

Dodaj komentarz