[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]
QOTD: Jaka seria Waszym zdaniem zakończyła się idealnie?
Zawsze jest mi trochę szkoda, gdy jakaś seria dobiega końca — trudno rozstać się ze światem i bohaterami, ale jednocześnie dobre zakończenie potrafi osłodzić to pożegnanie.
Magda Krupa-Szlama w „Cesarzowej Romanow” zamknęła „Watahę” z przytupem i w pełni satysfakcjonująco, więc choć to już pożegnanie z Łucją, Karolem, Piotrem i resztą, to zamknęłam książkę naprawdę szczęśliwa.

„Cesarzowa Romanow” to zdecydowanie najlepszy tom serii „Wataha” — zarówno pod względem narracyjnym, jak i fabularnym.
Pierwsze dwie części miały nieco rwaną narrację — rozdziały dzielone na krótsze części, szybkie przeskoki między wydarzeniami. Nie była to zła forma, raczej konkretna i dynamiczna, ale przez to lektura nie zawsze była płynna. Tutaj jednak widać ogromną poprawę — autorka nabrała doświadczenia, a historia płynie lekko i naturalnie. Przez „Cesarzową Romanow” dosłownie przepłynęłam (przeczytałam ją w jeden dzień!). Sceny idealnie się ze sobą łączą, a kolejne wydarzenia mają sens i tworzą spójną, dopracowaną całość.
Muszę przyznać, że był moment, w którym pomyślałam: „Chwila, co się dzieje?” i zaczęłam kartkować książkę. Wynikało to z tego, że w środku pojawia się część opisana jako nowelka — umieszczona w zaskakującym miejscu, tuż po dużej akcji. Do tego dotyczy zupełnie nowych postaci, więc na chwilę się pogubiłam. Szybko jednak się otrząsnęłam i kontynuowałam lekturę.
Później pojawia się przeskok czasowy (opisany w książce), który moim zdaniem jest genialnym zabiegiem wieńczącym całą serię. Finał nie miałby sensu, gdyby wielowiekowy konflikt udało się rozwiązać w rok — te 30 lat pasuje idealnie i nadaje historii wiarygodności.
A fabularnie? Ach, możecie się przygotować na złamane serce. Nie powiem, że mnie to zaskoczyło — spodziewałam się tego już od pierwszego tomu — ale i tak zabolało. Finał jest słodko-gorzki i fenomenalny. Sama nie wymyśliłabym lepszego zakończenia tej serii, a każde inne nie byłoby tak satysfakcjonujące.
Podsumowując: „Cesarzowa Romanow” to najlepszy tom „Watahy”, zamykający serię o zmiennokształtnych z przytupem. Miałam ogromną przyjemność otrzymać egzemplarz od autorki wraz z dedykacją — teraz dumnie stoi na mojej półce jako swoiste trofeum. A ja z przyjemnością będę wypatrywać kolejnych projektów Magdy Krupy-Szlamy.
Moja ocena: 8/10
„Cesarzowa Romanow” – Magda Krupa-Szlama
„Wataha” tom 3
Wydawnictwo Wiedźmi Las
