Sins of the Gods – Shay Taylor

[WSPÓŁPRACA REKLAMOWA]
Ogromne podziękowania dla Shay Taylor za e-ARC! Świetnie bawiłam się przy dwóch pierwszych tomach, a teraz mogłam przeczytać trzeci — i był absolutnie genialny!

Zacznijmy od tego, że wiedziałam, iż będzie to historia Boga Pożądania i jego partnerki, kapłanki. Już samo to zapowiadało świetną lekturę. Nie spodziewałam się jednak, dokąd ta opowieść mnie zaprowadzi! Historia Maris całkowicie mnie zaskoczyła.

Jeśli chodzi o fabułę — ten tom jest bardzo mocno skupiony na romansie! Nie ma tu wielu wątków rozwijających główną historię serii; całość bardziej przypomina pomost między drugim a czwartym tomem. Ale szczerze? Uwielbiam, że skupia się tak mocno na romansie i jest lżejszy pod względem fabularnym.

Przyznaję, że miałam problem, by wyobrazić sobie niektóre sceny — konfesjonały, które ja znam nie zmieściłyby dwóch osób, nie mówiąc już o dwóch osobach… aktywnych XD Ale nie narzekam!

I jeszcze jedno — historia Maris i Kierana uderzyła we mnie równie mocno jak ta Morrigan i Khaliasa (z pierwszego tomu). Absolutnie ją uwielbiam. I tak jak przy poprzednich dwóch książkach, byłam kompletnym, zapłakanym wrakiem. Potrzebuję więcej takich historii — pełnych romansu, lekkich fabularnie, emocjonalnie miażdżących i niepozwalających się oderwać. Już nie mogę się doczekać czwartego tomu! Zapowiada się świetnie!

Moja ocena 9/10

English version:

Huge thanks to Shay Taylor for the e-ARC! I had real fun reading the first two books, and now I got to read the third one — and it was absolutely brilliant!

Let’s start with the fact that I knew this was going to be the story of the God of Desire and his mate, a priestess. That alone promised a great time. What I did not expect was the direction this story would take! Maris’s backstory took me completely by surprise.

As for the plot — this book is romance-heavy! There isn’t much progression of the overarching series plot; it feels very much like a bridge between books two and four. But honestly? I loved that it focused so strongly on the romance and was lighter on the overall storyline.

I admit I had trouble imagining some scenes – confessionals I know wouldn’t fit two people, let alone two people being… active XD Not that I’m complaining though!

And one last thing I want to mention — Maris and Kieran’s story hit me just as hard as Morrigan and Khalias’s (from book one). I absolutely loved it. And just like with the previous two books, I was a complete sobbing mess while reading. I need more books like this — heavy on romance, light on plot, emotionally wrecking me, and refusing to let go. I’m eagerly looking forward to book four! It seems like it’s going to be awesome!

My rating: 9/10

Dodaj komentarz