Lux – Jennifer L. Armentrout – romans z kosmitą

Seria Lux Jennifer L. Armentrout wpadła mi w oko już wieki temu, gdy przeglądałam ofertę jedneg ze sklepów internetowych z książkami. Po szybkim zapoznaniu się z opisem pierwszej części na Lubimyczytać.pl wiedziałam, że muszę je mieć. Niestety wtedy wszystkie tomy nie były dostępne, a ja nie chciałam mieć miksu wydań, więc wrzuciłam je na listę „do kupienia” i czekałam, czy się gdzieś nie pojawią. Gdy po nowym roku dosałam newsletter ze Świata Książki z informacją o promocji, zaczełąm sobie przeglądać co tam mają na przecenie i zauważyłam serię Lux, która na przecenie nie była… Ale takiej okazji nie mołam przepuścić – już zacznałam wątpić, czy kiedykolwiek ją dorwę. Zamówiłam wszystkie części, czyli 5 tomów oraz dodatek – pierwszy tom z perspektywy Daemona.

Z twórczością autorki się wcześniej nie spotkałam, choć widziałam inne jej książki w księgarniach. Jennifer L. Armentrout jest pisarką amerykańskiego pochodzenia. Jej książki są skierowane zarówno dla młodzieży (YA) jaki i dorosłych (NA, Adult) i każdy powinnien znaleźć coś dla siebie, tym bardziej, że to nie tylko fantastyka. Autorka ma zdiagnozowaną retinopatię barwnikową – chorobę, która po mału odbiera jej wzork, ale jest zmotywowana pisać póki może.

Seria Lux to historia siedemnastoletniej Katy, która wraz z matką przeprowadza się do Zachodniej Wirginii. Jak się okazuje sąsiedzi z naprzeciwka to nie tylko zabójczo wyglądające bliźnięta, ale też rowieśnicy Katy. Bohaterka szybko zaprzyjaźnia się z Dee, pomimo starań jej brata Daemona, by ta przyjaźń się nie zawiązała. Znajomość z Blackami wciąga Katy w wir wydarzeń w wyniku których poznaje prawdę o pochodzeniu rodzeństwa i ściąga na siebie niebezpieczeństwo.

Pierwszy tom – Obsydian – był niesamowicie wciagającym otwarciem serii. Czytałam zafascynowana i z zapartym tchem, a odkładanie książki wydawało sie być torturą. Katy i Daemon uparcie próbują się nie lubić, ale przyciąganie pomiędzy nimi jest niemal namacalne. Ich konwersacje, a raczej kłótnie i ciągle dogryzanie dopełniają niezaprzeczalnej chemii między bohaterami. Drugi tom – Onyks – trzyma poziom i poza zagęszczającą się intrygą pojawia się potencjalny wątek trójkąta miłosnego. Opal, czyli trzecia część, zaczyna się troszkę nudnawo ale się rozkręca. Fajnie jest obserwowoać jak zwązek dwójki bohaterów dojrzewa, a oni uczą się rozmawiać i sztuki kompromisów. W czwartym tomie – Origin – po raz pierwszy w całej książce dostajemy naprzemienną narrację z perspektywy Katy i Daemona (wcześniej z perspektywy Daemona były tylko dodatki – w Obsydianie 3 rozdziały i w Onyksie 1), dzięki czemu lepiej możmy poznać ich motywację, ale też nie mamy luki w historii spowodowanej rozdzieleniem bohaterów. Finał serii Lux – Opposition – satysfakcjonująco zakańcza historię głównej pary oraz ich bliskich, ale zamknięcie wątku inwazji jest zbyt szybkie i jakies takie wybrakowane.
Seria posiada jeszcze jeden tom – Oblivion. Jest to pierwszy tom serii, ale w pełni z perspektywy Daemona. Muszę przyznać, że nie wnosi nic nowego do historii – jest to kopia z kilkoma nowymi scenami, niestety pomijalnymi scenami. Jak dla mnie mógłby nigdy nie powstać – dodatkowe rozdziały były zdecydowanie lepsze.


Katy i Daemon to wybuchowa mieszkanka, która bawi do łez, ale też solidnie rozczula. Kłótnie i przekomarzanie są ich cechą charakterystczyną. Nie brak im też namiętości. Cieszy fakt, że widać jak się rozwijają w związku, nawet jeśli jest trochę zbyt wyidealizowany. Wraz z postępującym uczuciem duetu książki stają się bardziej erotyczne, ale nie przyćmiewa to historii, a ją uzupełnia. Świat przestawiony na dobrą sprawę, odpowiada naszemu, jedyna różnicą jest obecność kosmitów.

Trafiłam przy czytaniu na kilka literówek lub innych błędów, ale nie wpłynęły one negatywnie na odbiór powieści. Same książki są uroczo wydane – jasne pastelowe kolory są raczej rzadkością, przynajmniej wśród książek które ja posiadam i wyrózniają się na płóce. Żałuję jedynie, że nie ma wydania w twardej oprawie.

Jestem zadowolona z serii Lux. Czytało się ją bardzo fajnie i dostarczyła rozrywkę na jaką liczyłam. Chociaż absolutna fascynacja jaką czułam po skończeniu pierwszego tomu nie utrzymała się przez wszystkie cześci, to poza dodatkiem, nie czułam się zmuszona do czytania, a szczerze zachęcona i kolejne tomy brałam do ręki z ekscytacją.
Zdecydowanie zamierzam zapoznać się z kolejnymi dziełami autorki, w szczególności tymi skierowanymi do starszych odbiorców.

Myślę, że masa osób będzie zachwycona cyklem. Powiedziałabym, że jest to bardziej kobieca literatura, ale jestem pewna, że nie tylko kobietom sprawi przyjemność. Sama będę polecać jako przyjemną lekturę z niezbyt skomplikowanem światem.

Moja ocena:

  • Obsydian 9/10
  • Onyks 9/10
  • Opal 7/10
  • Origin 8/10
  • Opposition 8/10
  • Oblivion 5/10

Bardziej szczegółowe informacje dotyczące poszczególnych tomów można znaleźć w dedykowanych wpisach:

Dodaj komentarz