Iron Flame. Żelazny płomień – Rebecca Yarros – Empireum 2

Wow! Jak mi brakowało tego świata. Zanurzyłam się w nim już od pierwszej strony, tym bardziej, że akcja zaczyna się dokładnie od momentu zakończenia Fourth Wing (gdybym tylko pamiętała szczegóły…).

Nie chcę nikomu nic zdradzać – sama nie cierpię spoilerów – więc będę pisała ogólnikowo.
Nie spodziewałam się, że akcja potoczy się w takim kierunku, ale to akurat plus, bo wyszło fajnie. Tylko Xadena trochę mało w tej części. Do tego upartość Violet w pewnej kwestii – ugh! – brzmiała jak zepsuta płyta.

A teraz o tym jak to się czyta. Przez większość czasu byłam zainteresowana, ale były momenty gdy parłam do przodu samą siłą woli. „Żelazny płomień” momentami potrafi wręcz zmęczyć. Zdecydowanie nie wchodzi tak dobrze jak pierwszy tom, ale końcówka poniewiera emocjonalnie człowiekiem – z wielu różnych względów – od „dlaczego?!” po „eh, nie spodziewałam się nic innego”.

Moja ocena: 6/10

„Iron Flame. Żelazny płomień” Rebecca Yarros
„Empireum” tom 2
Wydawnictwo Filia
Tłumaczenie Sylwia Chojnacka

Dodaj komentarz